Czy mój bank da mi najlepszy kredyt hipoteczny?

Czy mój bank da mi najlepszy kredyt hipoteczny?

Często słyszę, a raczej widzę takie porady na forach internetowych, które mówią o tym żeby udać się po kredyt hipoteczny do tego banku w którym ma się konto. No w sumie ma to sens. Jesteś z bankiem 5, 10, 15 lat, wpłacasz im regularnie swoją wypłatę, może w przeszłości zdarzyło się zaciągać jakiś kredyt gotówkowy, albo masz u nich kartę kredytową i kilka innych produktów, więc powinni Cię docenić. Czy aby na pewno?

Czy Twój bank się odwdzięczy?

Można by to porównać do sieci telekomunikacyjnych. Jesteśmy w jakiejś sieci już jakiś czas, powiedzmy 2 przedłużenia umowy, czyli około 4 lata, co pokazuje nas jako lojalnych klientów. Na logikę, ten operator powinien dać nam lepsza ofertę niż komuś, kto właśnie zaczyna umowę. W praktyce, dostajemy jakieś dodatkowe usługi z których nie zawsze korzystamy (ja dostałem darmowe smsy, których w ogóle nie piszę – ale bonus jest), natomiast przychodzi osoba z tak zwanej ulicy i za spełnienie jakiegoś warunku (na przykład za to, że rejestruje kartę sim, czyli przechodzi z karty na abonament), dostaje lepszą ofertę, tańszy abonament i wypasiony telefon na start.

Dlaczego tak jest?

Każdy marketingowiec wie (ten z banku i ten z sieci), że pozyskanie nowego klienta jest znacznie droższe niż (nazwijmy to brzydko) eksploatowanie klienta stałego.

Taki klient, który się zasiedział, on często nie rezygnuje z danej oferty z wielu powodów.

  • bo myśli, że jest najtaniej,
  • choć wie, że nie jest najtaniej, to ma jakieś dziwne przekonanie, że jest “lepiej” (bo jakaś tam usługa jest lepsza),
  • choć wie, że nie jest lepiej, to jest przyzwyczajony do “tych kolorów”, “do tego logowania”, “do tej obsługi klienta”.

I tak latami ów klient na własne życzenie płaci drożej.

Twój bank na 90% ma drożej

Zatem zaciąganie kredytu hipotecznego w banku w którym się obecnie znajdujesz, prawdopodobnie będzie dla Ciebie mniej korzystne. I tak było w moim przypadku. Aż 1% więcej marży od kredytu hipotecznego (taki prezent dostałem za 10 lat regularnego wpłacania moich pieniędzy). Nie powiem który to bank, bo nie ma to większego znaczenia, prawdopodobnie Twój zrobi z Tobą dokładnie to samo.

1% więcej – czy to skandal? Przy 100 zł, to zaledwie złotówka, przy 1000 zł to 10 zł, przy 10 000 zł, to 100 zł, a przy 100 000 zł, to 1000 zł. Gdzieś widziałem statystyki w których przeciętny Kowalski bierze kredyt hipoteczny na kwotę 300 000 zł, zatem dostajesz na starcie 3000 zł premii (w plecy).

Warto ruszyć głową i szukać kredytu hipotecznego u obcych

Jeśli nie masz doświadczenia w kredytach hipotecznych, to albo się podszkol, albo idź do doradcy z prawdziwego zdarzenia. W kredytach mieszkaniowych, nie liczy się tylko oprocentowanie, jest masa różnych ukrytych opłat, które na nas czekają. Prowizje, opłaty stałe (jak opłata za konto czy kartę, które coraz częściej są wymagane), marże i parę innych by się znalazło. Dlatego nie bądź święcie przekonany, że Twój ukochany bank da Ci super wspaniałą ofertę, bo on doskonale wie, że TY TAK WŁAŚNIE MYŚLISZ. A przecież bank nie jest instytucją charytatywną ani nie da Ci lepszej oferty bo Cię lubi..

Podsumowując

Jeśli wiesz co w trawie piszczy, proponuję wziąć 5 – 10 banków, poczytać co nie co, na co zwracają uwagę (w scoringu) za co obniżają, za co podwyższają prowizje, marże i inne ewentualne opłaty. Jeśli nie chce Ci się w to bawić (tak jak było ze mną), to zrób tak jak ja, udaj się do doradcy – niezależnego doradcy, który nie będzie nastawiony na żaden bank, tylko bardzo obiektywnie przedstawi Ci warunki poszczególnych ofert.

Poniżej dorzucam kilka banków, które w ostatnim czasie mają dobre oferty. Możesz złożyć u nich wniosek. Samo złożenie wniosku zazwyczaj wiąże się z telefonem z danego banku i umówieniem się na rozmowę na której zostanie przedstawiona oferta wstępna. To na dobrą sprawę do niczego nie zobowiązuje. Ja zanim wziąłem kredyt, rozmawiałem z doradcą na 3 – 4 spotkaniach (zanim podjąłem decyzję), zaś całe załatwienie kredytu to było jakieś 10 spotkań (ale pomoc była naprawdę kompleksowa).

Najważniejsze jest to, że jak weźmiesz niezależnego doradcę, to masz to za darmo, bo ich opłaca bank w którym zaciąga się kredyt.

Pozostaje życzyć powodzenia.

Tutaj link do wniosku doradcy z Open Finance, których to pomoc naprawdę polecam.

Śledź nas na Facebook'u


Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *