Karta kredytowa – jak działa? Proste wyjaśnienie

Karta kredytowa – jak działa? Proste wyjaśnienie

Być może tak jak ja jesteś osobą, która nie lubi tych wszystkich wykresów, wyliczania procentów i tłumaczenia zagadniem językiem bankowych z którego niewiele rozumiesz. Jeśli tak, to ten wpis jest dla Ciebie. Przedstawię tutaj jak działa karta kredytowa, ale zrobię to w sposób najprostszy jak to możliwe, opierając się na przykładach, które zrozumie nawet 6cio latek. Dlatego jeśli zastanawiasz się z czym to się je, jakie karta kredytowa ma plusy i minusy, to zapraszam do lektury.

Jeżeli jesteś idiotą, karta kredytowa nie jest dla Ciebie

Co?! Jak mnie nazwałeś? Przede wszystkim nie Ciebie, ale jeśli się obrażasz, to coś jest na rzeczy 🙂

A teraz na poważnie, ten wpis będzie napisany prostym, luźnym językiem, dlatego potraktuj mnie jak kolegę, który tłumaczy Ci to zagadnienie.

Jeśli jesteś idiotą, osobą nieodpowiedzialną, człowiekiem który nie ma pojęcia o tym jak działają finanse, masz problemy z drobnymi długami, lub bardzo łatwo ulegasz emocjom podczas robienia zakupów, trzymaj się jak najdalej od kart kredytowych. Prawie na pewno zrobisz sobie krzywdę i za kilka lat będziesz mieć na plecach większy lub mniejszy dług, albo w najlepszym wypadku będziesz “nadrabiać plecy” karty kredytowej, wydając na nią większość swojej wypłaty, żeby kolejny miesiąc ponownie żyć na kredyt.

Jeśli jednak znasz podstawy ekonomii, umiesz w miarę dobrze dodawanie do 100, a nawet wiesz jak pomnożyć na kalkulatorku – to z kartą kredytową można w niektórych kwestiach ułatwić sobie życie.

Jak działa karta kredytowa?

To może najpierw jak nie działa i czym nie jest. Dawno temu, gdy byłem mały, myślałem że wszystkie te plastikowa karty, którymi płaci się w sklepie, to są karty kredytowe. Najczęściej (w naszym kraju) są to jednak karty debetowe. Masz swoje saldo na koncie, płacisz kartą, saldo z konta schodzi, każdy jest zadowolony (mamy zakupy, sklep ma środki, bank wykonał usługę). Tutaj warto podkreślić dużymi literami, że karta debetowa, jest POŁĄCZONA z naszym rachunkiem bankowym ROR (rachunek oszczędnościowo rozliczeniowy).

Karta kredytowa, to dodatkowa usługa, która ma jakby swoje kont. Rozumiesz? Ten kawałek plastiku z chipem, to tak naprawdę dodatkowy numer bankowy, który ma swój limit, na przykład 10 000 zł. Na początku mamy 0 zł na takiej karcie kredytowej i jeśli zrobimy nią zakupy, to od naszego konta odejmowana jest równowartość zakupów.

Idziesz do sklepu, kupujesz telewizor za 1000 zł, masz 1000 zł na minusie, proste prawda?

Następnie, żeby wszystko było w porządku, trzeba to 1000 zł uregulować. Obecnie praktycznie każdy bank oferuje okres bezprocentowy lub bezodsetkowy (kwestia nazewnictwa), czyli na przykład 14 dni bez naliczania odsetek. Jakich odsetek?! No myślisz, że oni pożyczają tak za darmo?

Jakie jest oprocentowanie kart kredytowych?

Gdy zaczniesz porównywać oferty kart kredytowych, zauważysz że większość z nich oferuje coś około 10% w skali roku. Za chwilę zrobimy sobie jakąś małą prezentację z przykładową operacją, ale warto tutaj dodać kilka ciekawostek, między innymi to, że oprocentowanie NIE jest jedyną opłatą na karcie kredytowej.

Dodatkowe opłaty do karty kredytowej to między innymi:

  • Opłata za wydanie karty,
  • Opłata roczna za kartę kredytową – może to być w jednym banku 30 zł, a w drugim 200 zł, jednak najczęściej ceny wahają się w granicach 100 zł. To musisz płacić co rok, niezależnie od tego czy korzystasz czy nie korzystasz z karty,
  • Dodatkowe opłaty za kartę kredytową – tutaj banki są kreatywne, może to być ubezpieczenie karty kredytowej, opłata za przekroczenie limitu, opłata za duplikat, a nawet za zablokowanie w przypadku zgubienia. Zazwyczaj nie są to duże kwoty, ale tu 5 zł, tam 10 i już się uzbiera.

Okres bezodsetkowy na karcie kredytowej

Zanim przejdziemy do jakiejś symulacji z kartą kredytową, warto wspomnieć o okresie bezodsetkowym. To taki czas w którym za nasz dług nie będzie naliczana żadna opłata ani oprocentowanie. Niektóre banki oferują 14 dni, inne 7, a jeszcze inne cały miesiąc i więcej. Może to być uzależnione od limitu karty kredytowej. Jak wiadomo, banki przewidują, że klient zamożny będzie prawdopodobnie opłacał nieco wyższe transakcje, które w konsekwencji czego dadzą większe zyski z oprocentowania, dlatego można go do tego łatwo sprowokować relatywnie długim okresem spłaty.

Gdy kupujesz coś za 20 000 zł (i o ile nie zarabiasz 50 000 zł miesięcznie), to nastawiasz się raczej na kilka miesięcy, a może nawet na kilka lat spłacania, prawda?

Odsetki od karty kredytowej kalkulator – jak wyliczyć?

No więc miało być prosto i prosto będzie, dlatego będziemy pracowali na prostym przykładzie, a właściwie przykładach.

Weźmy, że mamy kartę kredytową z oprocentowaniem 10% i okresem bezodsetkowym w którym nie poniesiemy kosztów za pożyczenie pieniędzy za pomocą karty kredytowej.

  1. Pożyczamy 1000 zł, oddajemy w okresie bezodsetkowym (np. za 7 dni), jesteśmy kwita – za tę operację nie zapłacimy nic.
  2. Pożyczamy 1000 zł, oddajemy 2 miesiące po okresie bezodsetkowym (rozbite na 2 raty). Idziemy drogą dedukcji, nie musimy tutaj mieć żadnych kalkulatorów finansowych. Skoro mamy 10% oprocentowania, to od 1000 zł będzie to 100 zł na rok – prawda? Zatem około 8 zł na miesiąc. Jednak spłacając w pierwszym miesiącu 500 zł, automatycznie oprocentowanie w drugim miesiącu będzie niższe, gdyż będzie liczone już od długu 500 zł, prawda? Zatem cała ta zabawa będzie nas kosztować jakieś 14 zł.
  3. I na koniec najprostszy przykład: pożyczasz 1000 zł i oddajesz sobie co miesiąc po 100 zł. Jeśli mamy oprocentowanie karty kredytowej 10%, to czy zapłacisz 100 zł odsetek? No nie, ponieważ z każdym miesiącem będzie mniejszy dług. Zatem w pierwszym miesiącu wartość tych odsetek będzie 10 zł, ale już w drugim to będzie 9 zł i tak coraz mniej, więc w konsekwencji taki kredyt wyniesie nas jakieś 50 zł.

Tak to mniej więcej wygląda, chyba te wyliczenia są dość proste i intuicyjne, prawda?

Karta kredytowa jak spłacać?

Jeśli już mamy ten kawałek plastiku, który (według badań) zachęca nas do zakupów i pomaga wydawać pieniądze nieco lżejszą ręką, to zaprogramuj w sobie świętą zasadę, że jeżeli trafi się pożyczenie w taki sposób pieniędzy, to jak najszybciej będziesz je spłacać. Spłacanie karty kredytowej regularnie i najlepiej w okresie bezodsetkowym, pozwala na relatywnie niedrogie (czasem wręcz darmowe) używanie jej.

Nie dubluj swoich długów, jeśli uzbierała się jakaś kwota na karcie kredytowej i masz wyliczone, że spłacisz ją robiąc to regularnie w określonym czasie, nie oszukuj sam siebie, że dodatkowe 200 zł niewiele zmieni i w ciągu roku tego nie odczujesz. To zdradziecki efekt psychologiczny, niczym jak z podjadaniem przez osoby z nadwagą. 5 zł dodatkowo, 10, a później 50, zaś w skali roku robią się z tego okrągłe sumy.

Spłacaj kartę kredytową regularnie i najszybciej jak to możliwe.

Zatem po co jest karta kredytowa?

Wyliczyłem tutaj chyba więcej minusów niż plusów, ale muszą być jakieś plusy takiej karty kredytowej są, prawa?

  1. Po pierwsze jest to wygodne rozwiązanie dla ludzi planujących swoje wydatki. Czasem bywa tak, że musimy coś kupić lub zdarzają nam się duże nieprzewidziane wydatki, np. naprawa samochodu (wiem, że to brzmi populistycznie, jak z reklamy banku), ale w takich chwilach wiele osób będzie miało mały problem, żeby jednorazowo wyłożyć powiedzmy 2000 zł. Jednak jeśli możesz bez większych wyrzeczeń odłożyć 200 – 300 zł miesięcznie i spłacić zadłużenie w ciągu roku, to taka karta kredytowa, będzie tańszym rozwiązaniem niż większość kredytów.
  2. Niektóre banki oferują promocje za używanie karty kredytowej. To jest trochę naciągana korzyść, ale warto o niej wspomnieć. Jeśli już decydujesz się na jakąś kartę, a ta oferuje np. 10 gr taniej na litrze na wybranej stacji paliw (najczęściej do jakiejś kwoty, powiedzmy 50 zł miesięcznie), ale to już jakaś tam zniżka i coś tam się zawsze zaoszczędzić.
  3. Jeśli planujesz kredyt hipoteczny, to do momentu zaciągnięcia kredytu, mając dobrą historię na karcie, możesz nieco poprawić swój scoring. Jednak uważaj, bo jeśli gdzieś poślizgnie się noga, to może być to minus.
  4. Relatywne bezpieczeństwo, a zwłaszcza gdy karta kredytowa jest ubezpieczona. W momencie kradzieży lub zgubienia, można ją szybko zablokować, jednak mówiąc szczerze, nie jest to jakiś ogromny plus, który mnie by przekonał, gdyż równie szybko i bezpiecznie można zablokować kartę debetową. Z gotówką niestety nie mamy takiego rarytasu. Gdy zgubimy jakieś pieniądze lub ukradną nam portfel, to raczej żadna blokada nie pomoże :/

Podsumowując

Korzystać czy nie korzystać, oto jest pytanie. Ciężko na nie jednoznacznie odpowiedzieć, ponieważ każdy z nas jest inny i każdy ma nieco inne potrzeby. Dyskusja jest w stylu “czy warto kupować samochód”. Jeden powie, że tak, ale drugi wskaże wydatki i wymagania do posiadania takiego auta (zakup, ubezpieczenie, paliwo) po czym wskaże, że taniej wychodzi komunikacją miejską.

Jeśli robisz to z głową, to karta kredytowa jest dla ludzi, jednak jeśli zaczynasz czuć, że kasa dosłownie wymyka się spod kontroli, to wywal kartę kredytową do śmietnika i zablokuj ją na 4 pusty.

A Wy – jakie macie zdanie o kartach kredytowych? Zapraszam do skomentowania.


Jeśli szukasz karty kredytowej, to przynajmniej weź coś sprawdzonego.

Poniżej znaleźć możesz porównywarkę kart kredytowych, lista automatycznie się uzupełnia, biorąc pod uwagę najkorzystniejsze rozwiązania na rynku. Pamiętaj, że wysłanie wniosku nic Cię nie kosztuje, nie jest także zobowiązujące, a jest to jedynie prośba o przedstawienie dokładnej oferty karty kredytowej.
Powodzenia.


Śledź nas na Facebook'u


3 thoughts on “Karta kredytowa – jak działa? Proste wyjaśnienie

  1. Mim

    Bardzo dobry artykuł:) Rzeczywiście są plusy i minusy korzystania z kart kredytowych ale trzeba to robić z głową wtedy na pewno nie będziemy żałować tej decyzji. Ja swoją kartę kredytową mam już 2 lata i jeszcze nie zdarzyło się tak żebym coś musiał spłacać ponad program:)

  2. Sara

    A ja właśnie zastanawiam się nad tą kartą kredytową bo różne są opinie na ten temat. Boję się żebym np nie przekroczyła swojego limitu bo uwielbiam zakupy:)

  3. Semi

    No tak z kartą kredytową jest wygoda ale tez można “popłynąć” z zakupami. Ale jeśli rozsądnie podchodzimy to na pewno nie będzie żadnych problemów. Bo przecież coraz więcej ludzi ma karty i nie wszyscy popadli w długi.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *